Blog

Aplikacje na smartfona, bez których nie wyobrażam sobie obrabiania zdjęć.

Na wstępie zaznaczę, że fotografem nie jestem. Moje zdjęcia powstają jedynie na telefonie i na nim też są poddawane obróbce. Dla takiego amatora jak ja, to w zupełności wystaczy, chociaż kto wie co przyniesie przyszłość.

Z jakich aplikacji korzystam? A za jaką warto zapłacić?

Snapseed

Na pierwszym miejscu wszystkim znany i kochany Snapseed. Aplikacja, którą uwielbiam za łatwość obsługi i szereg opcji. Poza podstawową zabawą w przesuwanie jasności, kontrastu i balansu bieli, uwielbiam opcję “Naprawianie”. W żadnej aplikacji na telefonie nie usuwa mi się tak sprawnie i przyjemnie niechcianych okruszków z talerza, pryszczy, kontaktów, czy innych niechcianych obiektów. Opcja “Selektywnie” również nie raz uratowała mi tyłek, robi za żelazko, przyciemnia, rozjaśnia, poprawia napisy na opakowaniach. Cudo! Świetną funkcją jest też możliwość rozszerzenia zdjęcia, jeśli pozując przed lustrem ciężko zamienić mi format zdjęcia na kwadrat, dzięki tej opcji mogę to zrobić w moment.

PicsArt

Iedna z niewielu aplikacji za jaką płacę i uważam, że płacić warto. Uwielbiam rozmazywać w niej tła, można to zrobić bardzo precyzyjnie i szybko. Niebanalne filtry, ciekawe efekty, super opcja “kolory” która pozwala przygasić zbyt intensywne odcienie lub uwydatnić te pożądane. Aplikacja podąża za modą i znajdziecie w niej filtry imitujące “Golden hour” oraz wiele innych ciekawych opcji. Upiększanie twarzy, wybielanie zębów, zmiana koloru oczu, włosów… Opcji jest mnóstwo. Opcja nakładania zdjęcia na zdjęcie…. Po prostu nieskończoność możliwości. Warto się zaprzyjaźnić z tą aplikacją bo jest sztos.

VSCO

Vsco używam tylko do filtrów, w momencie kiedy nie pasują mi żadne z innych aplikacji. Często jest tak przy zdjęciach typu selfie czy po prostu z ludźmi, ponieważ presety są często zbyt intensywne i zniekształcają odcień skóry itp. VSCO przyjemnie nadaje klimat i pozwala na wygaszenie zbyt intensywnego filtra, uwielbiam!

Lightroom

Na koniec aplikacja z jakiej ostatnio korzystam najczęściej, najbardziej zaawansowana pod względem zabawy z kolorami ze wszystkich powyżej. Możliwość pobrania lub zakupu presetów to jej główny atut, możemy nadawać zdjęciom upragniony klimat, jednocześnie dbając o ich zbliżoną kolorystykę. To ważne jeśli pragniecie mieć spójny feed na np. Instagramie. Poza presetami uwielbiam w niej wygodne przycinanie zdjęć i możliwość zabawy konkretnymi kolorami na zdjęciu. Zmieniać konkretny odcień np. Poprawić samą zieleń bez naruszania pozostałych kolorów.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *