Biżuteria – LIAN ART

Ktoś ostatnio zadał mi pytanie jaką biżuterię lubię i jaką noszę. Zdałam sobie sprawę,że od wielu lat ograniczam dodatki do minimum. Jako dziecko przez lata nosiłam ukochany zegarek od babci praktycznie ściągając go tylko żeby porządnie wyszorować ręce po łokcie (w związku z czym zawsze miałam na ręce latem pod nim biały, nieopalony pasek)
Jako nastolatka nosiłam na rękach bransoletki – do dziś pamiętam modne lata temu metalowe, obijające się o siebie kółka na rękach i ciasne chokery, które jakiś czas temu wróciły do łask. Lubiłam też duże, wiszące kolczyki, mnóstwo pierścionków… Jedynym słowem lata 90′ 😃 Po dwudziestce odstawiłam kicz i postawiłam na większą ilość kolczyków – w uszach bo mimo buntowniczego momentu nigdy nie chciałam przebijać niczego poza nimi.
I tak do dziś jestem posiadaczką wielu niewidocznych na szczęście dziurek. Zostawiłam sobie jedynie sztangę na pamiątkę bo do dziś pamiętam ten ból i byłoby żal gdyby takie cierpienie poszło na marne.
Aktualnie noszę więc wspomnianą sztangę,której i tak nie widać pod wiecznie rozpuszczonymi włosami oraz tunele, które robiłam do momentu, w którym czułam, że jeszcze wygląda to estetycznie i ładnie. Chciałam mieć naprawdę duże ale przy kolejnym milimetrze stwierdziłam,że czuję się dziwnie i wróciłam do tego bezpiecznego punktu.

Jest jednak jeszcze jeden rodzaj biżuterii, którą lubię niezmiennie od bardzo dawna – naszyjniki. Mimo wielkiego wyboru na rynku ciężko znaleźć mi odpowiedni, na tyle skromny i ładny jednocześnie żebym chciała go nosić.
Ponieważ to jedne z niewielu moich dodatków zależy mi na porządnej jakości i żeby był niewyczuwalny, dlatego stawiam na krótkie łańcuszki z niewielką zawieszką.
Po długich poszukiwaniach znalazłam!
Piękna, srebrna biżuteria, wybór co do rodowania/złocenia/różowego złota… Próba 925, możliwość wyboru długości łańcuszka. Po prostu miejsce stworzone dla tak wymagających osób jak ja.
Co znalazłam tam dla siebie?
Wybrałam dwa łańcuszki – jeden z liściem monstery (długo szukałam takiego wzoru ale wszędzie były słabej jakości lub jakieś pokraczne) oraz klasyczne kółko – z sentymentu bo kiedyś nosiłam podobne i bardzo ładnie prezentuje się na szyi.
Długości łańcuszków wybrałam 40 i 42 cm.
Materiał rodowane srebro.

Monstera

Kółko

Zachwycona jakością planuję już kolejne zamowienie – tym razem kolczyki dla mamy.

Otrzymałam od firmy kod zniżkowy, żebyście mogli zrobić tam zakupy o 15% taniej. Więc na hasło “fentropia” do 14.10 otrzymacie rabat ❤️

 

Link do sklepu:

https://lian-art.pl

 

12 comments on “Biżuteria – LIAN ART

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *