Blog,  Lifestyle

Czy utrudniasz sobie bycie szczęśliwym?

O tym jak wielu ludzi próbuję dążyć do szczęścia nikomu nie trzeba mówić. Może i Ty układasz w głowie scenariusze, co dałoby Ci poczucie spełnienia?

Nie ma w tym nic złego, sama droga do osiągnięcia upragnionego celu jest ważna, nadaje sens i zajmuje głowę pozytywnymi myślami. Jednak szukając wciąż bodźców, które pobudzą zadowolenie z życia, ludzie wydają olbrzymie sumy pieniędzy, kupują gadżety, drogie ciuchy, kosmetyki, podróżują chociaż muszą na ten cel brać pożyczki.

O ile takie rzeczy mogą ubarwić nasze chwile, a wycieczki stworzyć wspaniałe wspomnienia, to pamiętać musimy, że żyjemy tu i teraz.

Możemy cały czas skupiać się na gonieniu za szczęściem, możemy też odkrywać je w danej sekundzie. To proces, który wymaga od nas pracy nad sobą, swoimi myślami i co najważniejsze tym jak odbieramy otaczający nas świat.

Możesz wkurzać się, że znów pada deszcz, na mieście korki, dzieci marudne, sąsiad za głośny, a w pracy znów szef ma niezadowoloną minę.

Możesz też cieszyć się tym, że w końcu jest wspaniałe powietrze, mimo korków zdążysz na czas, dzieci są zdrowe, sąsiad działa więc niedługo skończy ten cholerny remont, a w pracy zagryziesz zęby i wieczorem zrobisz sobie domowe spa w ramach nagrody za cierpliwość.

Istnieją dwa typy ludzi. Wiecznie niezadowoleni, marudni i wybuchowi oraz optymiści, którzy w każdej sytuacji szukają plusów.

To nie drogi samochód, buty za pół Twojej wypłaty, czy coraz większy telewizor sprawią w magiczny sposób, że w Twojej głowie w końcu zgaśnie pragnienie więcej i lepiej. To sposób z jakim podchodzisz do życia, to umiejętność bycia wdzięcznym za to co posiadasz i nastawienie do świata ma szansę poprawić Twoje zadowolenie z życia.

Usiądź sam na sam, głęboko odetchnij i zastanów się:

  • Jak odbieram niekomfortowe sytuacje?
  • Czy napędzam negatywne myśli?
  • Czy szukam pozytywnych stron?
  • Staram się dostrzegać, to co dobre?
  • Doceniam małe rzeczy w swojej codzienności?
  • Czy staram się nie reagować wybuchowo?
  • Czy potrafię powiedzieć sobie, że nie mam na coś wpływu i złość tego nie zmieni?

Taka chwila sam na sam, ze swoimi myślami, naprawdę może pomóc nam zmienić wiele w naszym życiu i tym jak odbieramy świat.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *