Maseczki Iossi

Od wielu lat mimo wiecznie za krótkiej doby i pośpiechu, chociaż jeden wieczór w tygodniu staram się przeznaczyć tylko dla siebie i zrobić domowe SPA.
Nakładanie maseczki to jeden z ważniejszych etapów całego procesu, więc przez lata poznałam ich mnóstwo i muszę stwierdzić, że większość z nich niestety kompletnie nie zdawała egzaminu.
Ale udało mi się znaleźć dwie, które są naprawdę dobre i teraz śmiało mogę oficjalnie dodać do nich kolejne – Maseczki z Iosii.

Dużo osób rezygnuje z maseczek w proszku do samodzielnego wykonania decydując się na te w płachtach, kremach, peel off czy zabawnych bąbelkach. Fakt – gotowe maski typu rozpakuj i nałóż są wygodne ale jeśli wymieszanie proszku z wodą lub hydrolatem to średnio 3 minuty to czy naprawdę z tego powodu warto je odpuszczać?

Odpowiedź brzmi NIE.

 

Mimo, że spotkałam się z jedną maską, która jest w kremie i działa rewelacyjnie to jednak zdecydowanie to właśnie maseczki w proszku sprawdzają się u mnie najlepiej.

Dziś konkretnie chcialabym opisać Wam dwie maski, które niedawno dotarły do mnie z internetowej drogerii Martbio.pl .

1. Iossi Maseczka granat i wino z czerwoną glinką 120ML

Skład:

INCI: Illite (glinka czerwona), Kaolin (glinka biała), Punica Granatum Juice Extract (ekstrakt z granatu), Rosa Canina Flower Extract (ekstrakt z dzikiej róży), Vitis Vinifera (Grape) Wine Extract (ekstrakt z wina), Camelia Sinensis Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty), Allantoin (alantoina), Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil (Olejek bergamotowy, FCF, bez bergaptenu), Copaifera Reticulata Balsam Extract (balsam copaiba), Aniba Rosaeodora Wood Oil (olejek z drzewa różanego), Limonene*, Linalool*. * naturalne składniki olejków eterycznych

Jak widzicie przyjemny i naturalny a w dodatku zawiera dwie glinki o genialnych właściwościach.

Działanie:

Ekstrakt z czerwonego wina posiada silne właściwości antyutleniające, chroni przed wpływem promieniowania UV, dziala przeciwzapalnie i przeciwzmarszczkowo. Ekstrakt z owoców granatu wykazuje bardzo silne właściwości antyoksydacyjne. Stosowany zewnętrznie, zmniejsza suchość skóry przez wpływ na zwiększenie syntezy ceramidów w naskórku, poprawia stan skóry skłonnej do występowania zmarszczek, delikatnie oczyszcza i zwęża pory skóry, stosowane systematycznie reguluje proces rogowacenia naskórka, rozjaśnia skórę szarą, zniszczoną i zmęczoną. Działa odżywczo, wygładza, rozjaśnia, ujędrnia suchą zwiotczałą cerę.
Czerwona glinka bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka.

Sposób użycia:
Maseczkę zmieszaj z wodą lub hydrolatem (ja używam hydrolatu z róży lub wody) do uzyskania pasty. Nałóż na twarz omijając okolice oczu. Możesz dodać do niej kilka kropel ulubionego oleju. Zostaw na 10-20 minut. Spłucz ciepłą wodą. Nałóż na twarz serum lub krem. W razie podrażnienia skóry zaprzestań używania

Moje wrażenia:

Maseczkę nakładam do wyschnięcia i dosyć cienko więc minimalny zalecany czas wydaje mi się być wystarczający. Po 10 minutach robi się twarda i bardzo ładnie zmywa się letnią wodą. Ja używam do tego gąbeczek do twarzy, które za grosze kupuję w biedronce a ogromnie ułatwiają mi zmywanie masek dodatkowo czyniąc, że i ten etap jest bardzo przyjemny.
Skóra po niej jest wyraźnie jędrniejsza i przyjemnie napięta i to zaskakujące w jak szybkim czasie daje takie wrażenie. Ogromny plus.
Dodatkowo jest delikatnie oczyszczona i gotowa na nałożenie kremu czy serum.
Jej zapach jest lekko winny, to kwestia gustu ale dla mnie nie jest uciążliwy i w porównaniu do wielu masek z glinki zdecydowanie jest przyjemniejszy.

2. Iossi Maseczka antyoksydacyjna – żurawina i dzika róża, 120ml.

Skład:

INCI: Illite (glinka czerwona)*, Kaolin (glinka biała), Rosa Canina Flower Extract (ekstrakt z dzikiej róży), Rosa Centifolia Flower Extract (ekstrakt z róży stulistnej), Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract (ekstrakt z żurawiny), Allantoin (alantoina), Pellargonium Graveolens Flower Oil (olejek geraniowy), Copaifera Reticulata Balsam Extract (balsam copaiba), Citronellol*, Geraniol*.
* naturalne składniki olejków eterycznych

Działanie:

Ekstrakt z owoców dzikiej róży zawiera aż 70% naturalnej witaminy C. Ma właściwości lekko ściągające, zmiękczające skórę, tonizujące, rozświetlające i wyrównujące jej koloryt. Wzmacnia naczynia krwionośne, działa aktywująco na syntezę kolagenu i poprawia elastyczność skóry. Działa silnie antyoksydacyjnie.

Ekstrakt z żurawiny reguluje pH, doskonale nawilża, działa liftingująco, spowalnia procesy starzenia się skóry, wzmacnia odporność immunologiczną skóry.

Czerwona glinka bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka.

Sposób użycia:

Identyczny jak w przypadku poprzedniej maseczki. (patrz wyżej)

Moje wrażenia:

Ta maseczka daje zdecydowanie większe uczucie oczyszczenia a skóra po niej jest delikatnie rozświetlona. Pory są ściągnięte a twarz nieco bardziej nawilżona niż po poprzedniej. W przypadku tych składników należy mieć świadomość, że ich działanie nie jest natychmiastowe więc warto używać jej systematycznie i podziwiać efekty. Pierwsze widać gołym okiem już po pierwszym nałożeniu więc zapowiada się bardzo obiecująco.

Podsumowanie:

Maseczki z Iosii kupicie w drogerii internetowej Martbio.pl Słyszałam wiele opinii, że ceny tych masek zniechęcają ale pomyślmy – jedno opakowanie wystarcza na minimum 10 użyć. W takim razie za jedną maseczkę wychodzi koło 5 zł co w porównaniu z większością maseczek w drogeriach wychodzi bardzo podobnie a nawet taniej niż niektóre maski na płachcie czy w kremie. Ich działanie jest widoczne i efektowne i myślę, że warto kupić coś sprawdzonego i stosować systematycznie niż wyrzucać pieniądze na przypadkowe maski, których działanie będzie żadne albo chwilowe.
W ofercie jest też maseczka o boskim zapachu czekolady z pomarańczą – nie zdążę dziś jej opisać ale zastanawiam się nad stworzeniem posta na jej temat.
Jeśli jesteście ciekawi – dajcie znać.

17 comments on “Maseczki Iossi

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *