#MojePięknoMojaHistoria – Kampania Dove

 

Na początek muszę przyznać się do jednej rzeczy – jestem typową reklamową beksą,wzruszam się w sekundę a te najbardziej niezapomniane dla mnie reklamy to te, które dotyczą akcji organizowanych przez Dove.
Kiedy dowiedziałam się o nowej kampanii pod hasztagiem #mojepięknomojahistoria wiedziałam,że chcę być jej częścią. Wiele lat zajęło mi zaakceptowanie siebie i uwierzenie w to, że mam w sobie mnóstwo piękna – i nie chodzi tylko o wygląd z zewnątrz ale o całokształt.

Kiedyś priorytetem było dla mnie bycie modną, lubianą wśród rówieśników i bardzo zależało mi na tym, żeby zwracać na siebie uwagę atrakcyjnym wyglądem. I ta ciągła presja sprawiała, że czułam się źle ze samą sobą, ciągle nie mogąc osiągnąć ideału. Źle czułam się w towarzystwie koleżanek bo patrzyłam na siebie przez pryzmat tej zwykłej szarej myszki a one wydawały mi się perfekcyjne. Głównie narzekały na to,że są za grube ważąc niecałe 50 kg i planując co zmienią sobie kiedy będą pełnoletnie i będą mogły np. Poprawić nos. W takim towarzystwie czułam się paskudnie chociaż mi osobiście nikt nigdy nie powiedział nic negatywnego o moim wyglądzie (no dobra brat ciągle mówił,że jestem gruba ale to brat 😂). Sama nakręcałam sobie kompleksy a słuchając od tych “ładniejszych” ile one ich mają czułam się już totalnie zdołowana.
Nie przeszkadzało mi to w kontaktach z ludźmi czy facetami (w sumie też ludzie) ale zawsze gdzieś tam w głowie tkwiło to poczucie,że chciałabym być inna: chudsza,z bardziej kobiecymi rysami twarzy (mam straszny babyface), bardziej wygadana i odważna. Nie mogłam zaakceptować siebie tak po prostu i często myślałam co zmienić,żeby czuć się dobrze we własnym ciele. Koło dwudziestki mocno schudłam ale nie dało mi to poczucia,że jestem super. W między czasie poznawałam różnych ludzi – w końcu trafiłam na grupę znajomych,którzy zamiast gadać o dietach, ciuchach, pieniądzach itd skupiali się na tym co ważne. Wzajemnym wsparciu,wspólnych wypadach za miasto,pomocy zwierzakom, rozwijaniu swoich pasji… Po prostu żyli bez ciągłego narzekania na swój wygląd i myślenia co w nim zmieniać,gdzie się pokazać itd. I wiecie co ?

Zapomniałam o kompleksach. Przestałam chować nogi pod długimi spodniami latem bojąc się,że inni pomyślą,że są grube, przestałam wstawać godzinę wcześniej tylko po to żeby się idealnie wymalować, ba nawet stałam się bardziej rozmowna i otwarta bo nabrałam pewności siebie.
Od tamtej pory wiele razy słyszałam mnóstwo komplementów i w przeciwieństwie do poprzednich – w te wierzyłam. Dziś patrzę na siebie realnie – wiem nad czym powinnam popracować ale kompletnie nie sprawia to,że czuję się brzydka czy gorsza. Skromnie stwierdzam,że jestem fajną, pozytywną osobą która ma w sobie wielkie pokłady empatii i miłości,wyglądam nieźle – no chyba że z rana 😂 wtedy szału nie ma…
Ale ogólnie jestem szczęśliwa i doceniam zupełnie inne wartości niż jako nastolatka co pozwala mi cieszyć sie życiem,czuć się dobrze w swoim ciele i być dumną z charakteru,który wyrobił mi się od tamtego czasu nie do porównania.
Z małej zakompleksionej dziewczynki stałam się silną, zadbaną i pewną siebie kobietą i życzę każdej dziewczynie,żeby do tego dojrzała – bo odnoszę wrażenie,że trzeba to zrozumieć i ustalić swoje priorytety w życiu,żeby poczuć się piękną.

Zapraszam Was do opisania swojej historii na instagramie z oznaczeniem jej hasztagiem #mojepięknomojahistoria ❤ może zainspirujecie kogoś kto sam potrzebuje motywacyjnego kopa do zaakceptowania tego jaki jest.

Komentarz do “#MojePięknoMojaHistoria – Kampania Dove

  • Paulina Przygrodzka , Direct link to comment

    Piękno jest wartością niezwykle względną. Na piękno wpływa zresztą tak wiele czynników. To nie tylko odpowiednia waga, ciuch czy fryzura. A przecież ideałów nie ma nigdzie poza Vogue i photoshopem. A i tam przecież znikają ludziom pępki 🙂
    Ty kochana JESTEŚ PIĘKNA, masz piękną duszę, piękną buzię, piękny umysł, piękne ciało. Wszyscy jesteśmy piękni, dla siebie, dla kogoś. Ja w to wierzę. I cieszę się, że ty też… i że tak ładnie o tym piszesz!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *