Blog

Pur Eden – Bio dezodoranty dla kobiet

Coraz więcej z nas szuka ekologicznych i zdrowszych alternatyw dla kosmetyków nafaszerowanych chemią. Moje poszukiwania trwają już ponad rok, a na półce coraz więcej jest naturalnych produktów, które sprawdzają się świetnie.

Czy naturalny dezodorant jest w stanie dać takie poczucie świeżości jak ten tradycyjny?

Ciężko o jednoznaczną odpowiedź, testowałam już dziesiątki dezodorantów, w tym bardzo dużo tych o naturalnym składzie. Nie wszystkie zdały egzamin, niektóre były totalnymi bublami, dlatego nie spodziewałam się szału po Pur Eden. Nie ukrywam, że do większości kosmetyków podchodzę z dosyć negatywnym nastawieniem, bo większość internetowych hitów, u mnie się nie sprawdza i chyba dlatego moje zaufanie w tej kwestii padło totalnie.

Wegańskie dezodoranty dla kobiet

Moje wrażenia po miesiącu z Pur Eden

Są kosmetyki, które będę polecać bezinteresownie i z wielką przyjemnością i tak jest w tym przypadku. Testowane w czasie upału, chłodnych dni, stresujących momentach i hormonalnych szaleństwach spisały się genialnie!

  • Niesamowicie przyjemny zapach, wyjątkowo delikatny, świeży i utrzymujący się dłuższy czas.
  • Nie barwią ubrań, szybko się wchłaniają.
  • Niwelują nieprzyjemne zapachy nawet w czasie upału, jeśli skóra jest wilgotna to nadal pachnie przyjemnie.
  • Jedna aplikacja rano daje świeżość do wieczora.
  • Bardzo wygodne i praktyczne opakowania, nic nie leci, nic nie cieknie. Aplikacja jest szybka i przyjemna.

Gdybym miała na siłę szukać minusów, to jest jeden. Chociaż ciężko mówić o minusie, ale dobra. Na siłę.

Pod sukienkę ze sztucznego materiału, przylegający t-shirt i inne ubrania, które wymagają totalnie suchych pach, wymagany produkt dużo silniejszy. Chociaż po takie środki warto sięgać jak najrzadziej, ja używam ich tylko na wielkie, dłuższe wyjścia.

Na co dzień, a nawet na romantyczną kolację z ukochanym, zdecydowanie się sprawdzą. U mnie to już must have.

Nie będę zanudzać Was dokładnymi opisami składów, bo to każdy z łatwością może wygoglować. Wspomnę tylko o nucie zapachowej, bo to jest istny cud.

Nuty głowy: migdał i kokos, nuty słodkie i egzotyczne zarazem

Nuty serca: subtelny i delikatny bukiet kwiatów migdałowca i heliotropu

Nuty bazy: kompozycję zamyka aksamitny zapach masła Shea

Z czystym sumieniem polecam, szczególnie opcja w kulce to dla mnie sztos. Jeśli będziecie mieć okazję to spróbujcie, ja na pewno zamówię po ich zużyciu kolejne opakowania. Widziałam też inną wersję zapachową, więc nie wyobrażam sobie nie poznać jej bliżej 🙂

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *