Blog,  Uroda

System Professional NATIV – pora na ocenę!

Moja ulubiona kategoria kosmetyków, to produkty do włosów. Uwielbiam poznawać nowości, porównywać efekty i testować na sobie różne składy.

Najnowsza linia produktów System Professional NATIV zawiera minimum 90% naturalnych składników, pozostała część to zapachy i bezpieczne stabilizatory. Ja miałam przyjemność poznać trzy produkty z tej serii: glinkę, szampon i fluid.

1. Glinka

Jej działanie można mniej więcej porównać do peelingów, które nakłada się przed szamponem, ale to dość mocno naciągane porównanie. Jej celem jest dokładne oczyszczenie skóry głowy, usuwa zanieczyszczenia i sebum. O ile peelingów nie znoszę totalnie, bo ciężko się je zmywa, efekty są kiepskie, a skóra w moim przypadku zwykle podrażniona, tak ta glinka to najwspanialszy produkt jaki ostatnio poznałam.

Glinka ma konsystencję maski, delikatny zapach i przyjemnie wciera się ją w skórę głowy.

Nakłada się ją na suchą skórę głowy, przed zmoczeniem włosów, a następnie wciera okrężnymi ruchami przez około 5 minut. To przy okazji bardzo przyjemny masaż 🙂

Następnie należy spłukać glinkę letnią wodą i nałożyć szampon, którym myjemy głowę tak jak myje się głowę szamponem. Proste.

2. Szampon

Szampon jest wyjątkowo delikatny, zapach wyczuwalny i przyjemny, ale nie nachalny. Zawiera bogaty w kwasy omega 3 ekstrakt na bazie komórek macierzystych jagód acai. To superowoc, który dostarcza składników odżywczych i pobudza wzrost zdrowych włosów. Nie zawiera parabenów, siarczanów ani silikonów.

Jego konsystencja jest dokładnie taka jak lubię, gęsta, ale nie galaretkowata, pięknie się rozprowadza, dobrze pieni i szybko spłukuje.

3. Fluid na skórę głowy.

Chroni skalp przed wolnymi rodnikami, daje uczucie świeżości i lekkości. Moje włosy po jego użyciu wydają się dużo lżejsze i mega świeże.

Moje wrażenia po pierwszych użyciach:

Efekt włosów “od fryzjera” osiągnięty i uważam to za mega, mega efekt przy moich zniszczonych już niestety włosach. Po wysuszeniu wyglądają na lekkie, ale nie są napuszone. Cudownie gładkie, lśniące i mięciutkie w dotyku. Nabrały też objętości, wyglądając jednocześnie na dużo zdrowsze. Nie ukrywam, że dawno już nie byłam tak zadowolona ze swoich włosów, a przez ich lepszy wygląd i ja czuję się bardziej atrakcyjnie. I dopiero ta seria uświadomiła mi jaki wpływ ma to jak wyglądają moje włosy, na moją samoocenę. Urosła! Daję więc mocne 5+ 😃

2 komentarze

  • Asika

    Uuu glinka do skóry głowy hmmm brzmi mi to ciekawie🙈, a fluid na skórę głowy mnie ciut przeraża…. Ciekawe co na taki zestaw by moje piórka powiedziały.

  • NaturalWomen_XL

    Ja też chcę efekt włosów jak od fryzjera. Kiedyś kupiłam maskę do włosów od jednej fryzjerki ( co ją używała dla klientów) ale jakoś nie przekonała mnie i odpuściłam. Nie było tego efektu woow. A ja z włosami zawsze miałam problem. Strasznie się puszą. Kilkanaście lat wcześniej nie było dnia zebym je prostowała do tego farbowałam na czarno. O mamo to jakaś masakra była 🤣🤣🤣🙈🤦‍♀️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *