Postanowienia noworoczne – powód do żartów, czy sposób na zmianę życia na lepsze?

Nowy rok, nowa ja! To popularne hasło w jednych wzbudza pozytywne emocje, dla innych jest okazją do drwin. Dlaczego noworoczne postanowienia wzbudzają tyle sprzecznych reakcji i często wywołują irytację otoczenia?

Nowy rok dla wielu osób jest okazją do zmian w swoim życiu. I chociaż poprzedni etap dzieli jedynie sekunda, to spora część ludzi traktuje to, jak wstęp do zupełnie nowego rozdziału. Jest też druga strona medalu, po której znajdują się przeciwnicy wszelkich postanowień noworocznych i często w drwiący sposób, komentują plany znajomych, podkreślając oczywiście, że „oni ciągle coś zmieniają i nie potrzebują do tego sylwestra”.

Postanowienia na nowy rok, owiane są złą sławą. Nie bez powodu większość osób patrzy na tak nagłą motywację, z lekkim przymrożeniem oka. Rzeczywiście, o ile plany snuje ogromna część społeczeństwa, tak ich realizacja zwykle kończy się równie szybko, jak się zaczęła.

Dlaczego tak trudno wytrwać w noworocznym postanowieniu?

Koniec roku wzbudza wielkie emocje i sprawia, że w naszym odczuciu, kończy się pewien etap. Ten fakt motywuje do zmian, tak samo, jak koniec zimy dodaje energii do wiosennych porządków. Kiedy czujemy, że coś dobiega końca, automatycznie pragniemy początku czegoś zupełnie nowego. Dlaczego w takim razie, tak łatwo rezygnujemy z wielkich planów?

Głównym czynnikiem jest pochopna decyzja. Plany powstają zwykle na ostatni moment, niezależnie od psychicznej gotowości do zmian. Wiąże się to z presją, że to musi być akurat ten moment, ta godzina i nie może czekać chwili dłużej.

Chwilowy entuzjazm, również nie sprzyja trwaniu przy żadnym pomyśle. O ile w sylwestra plan wydawał się doskonały, a motywacja sięgała zenitu, tak, gdy emocje opadły, wszystko okazało się mniej intrygujące niż wcześniej.

Idealizowanie swojego postanowienia, to popularne zjawisko, które znika przy pierwszym kontakcie z rzeczywistością. Pod wpływem emocji tworzymy w głowie wizję wielkich zmian, zupełnie zapominając o tym, co czeka nas po drodze. Powrót do pracy, obowiązków domowych i codziennych zmartwień, uświadamia nam, że to nie jest ten właściwy moment.

Dlaczego tylu ludzi aż tak negatywnie reaguje na Twoje postanowienia?

Dzielisz się z bliskimi swoimi planami, z entuzjazmem opowiadasz, co zaplanowałeś, a ich reakcja kończy się na współczującym spojrzeniu i demotywującym komentarzu?

To przykra reakcja i zdecydowanie nie powinna mieć miejsca. Dzieląc się swoimi planami na nowy rok, otwieramy się i podświadomie szukamy aprobaty, która utwierdzi nas w przekonaniu, że to ma sens. Często dzielimy się tym oficjalnie, żeby czuć się zobowiązanym do wytrwaniu przy swoim noworocznym postanowieniu. Ciężej porzucić coś, o czym powiedziało się innym i wstydem będzie przyznanie się do porażki już kolejnego dnia.

Czy brak wiary w sens noworocznych postanowień, jest wystarczającym powodem do wyrażania tego na głos? Zdecydowanie nie. Każdy ma prawo wątpić w ich realizację, tym bardziej że fakty mówią same za siebie. Jednak powiedzenie drugiej osobie, że to, co robi jest beznadziejne i sobie nie poradzi, to nic innego jak podcinanie skrzydeł. Odbieranie motywacji innym, poprzez wyśmiewanie ich ambicji i motywacji, jest zwykłym chamstwem i czas nazwać to po imieniu.

Niewielu Cię wspiera, ale wielu Cię obserwuje.

Przykrą prawdą jest, że ludzie interesują się nami z różnych powodów i nie zawsze jest to sympatia. Czasem to czysta ciekawość, zazdrość, albo wręcz niechęć, którą czują na tyle mocno, że muszą to głośno wyrazić (najlepiej publicznie) dla własnej poprawy samopoczucia i podniesienia swojej samooceny.

Może odniosłaś sukces w momencie, kiedy oni są na rozdrożu i czują się zagubieni, może Twoje postanowienie jest podobne do ich zeszłorocznego, w którym nie byli w stanie wytrwać, a może po prostu mają ochotę wybuchnąć na widok cudzego zmotywowania i chęci, bo ich energia jest aktualnie równa zeru. TAK LUDZIE SĄ CHAMSCY. I im szybciej przyjmiesz to jako fakt, tym łatwiej będzie Ci przeć do przodu na przekór światu.

Jedni będą rzucać Ci kłody pod nogi, ale znajdą się też tacy, którzy będą dmuchać w żagle.

Prawdziwych przyjaciół ze świecą szukać, ale dobrzy ludzie istnieją i warto się o tym przekonać. Nie wszyscy będą życzyć Ci źle, wręcz przeciwnie jest bardzo dużo ciepłych i pełnych empatii osób. To od Ciebie zależy, kogo wpuścisz do swojego życia i kto pozostanie w nim na dłużej. Dlatego…

Na nowy rok życzę Ci tylko dobrych wyborów. I wytrwania w swoich planach, dasz radę choćby cały świat próbował Cię zdemotywować!

Dodaj komentarz