Legowisko dla psa – czym kierować się podczas zakupu

Pies w domu od zawsze był dla mnie częścią rodziny, kiedy po wyprowadzce na swoje w końcu udało mi się spełnić marzenie o własnym zwierzaku i wziąć pod swoją opiekę małego, słodkiego bordercollie starałam się, żeby wszystko co je i w jakich warunkach dorasta było na wysokim poziomie. Dzięki temu urósł na zdrowego i silnego psa i momentalnie stał się moim najlepszym przyjacielem.

Porządna karma, dużo ruchu, zabawy i treningów to jedno ale nie ukrywam, że rozpieszczałam go też wydając dużo na zabawki i różne cuda, których tak naprawdę nie potrzebował bo i tak najlepszą zabawką był zwykle patyk czy zwykła piłka. No ale jak to w życiu bywa czasem chcemy za dobrze 😃 i tak też było z pierwszym legowiskiem jakie mu zamówiłam…

Błędy jakie popełniłam przy wyborze pierwszego legowiska dla psa:

  • Kierowałam się tylko i wyłącznie ceną, uznałam, że jeśli kosztuje kilkaset złotych to nie będzie mieć kompletnie żadnych wad,
  • Nie zwróciłam uwagi na materiał wykonania,
  • Nie przemyślałam tego czy będzie łatwe w utrzymaniu w czystości,
  • Kupiłam największe “żeby było mu wygodnie”,
  • Nie doczytałam przed zakupem jak się je składa…

Błędy tak banalne i głupie, że gdyby nie fakt, że miałam wtedy ledwo 20 lat i zero doświadczenia w opiece nad zwierzakiem, domem i wszystkim innym to byłoby mi wstyd. Ale nie jest bo wyniosłam z tego cenną lekcję i mogę napisać ten post 😉

Jakiego legowiska NIE kupować

Waga

Pierwsze jakie miałam okazało się okrutnie ciężkie. Wbrew pozorom było to straszne niepraktyczne i przy przeprowadzkach, przemeblowaniu a nawet zwykłym rozbieraniu do prania.

Materiał

Materiał był śliski a wypełnienie z wkładów z “waty” co w pierwszej chwili wydawało się plusem jednak z czasem wyszła cała góra minusów.

  1. Materiał łatwo się przebijał pod pazurami a pies zainteresowany wypełnieniem zaczął powiększać dziury i wyciągać jakiś dziwny rodzaj waty.
  2. Gdy mokry po spacerze kładł się na miejsce to schło niesamowicie długo. Zewnętrzny materiał w moment ale wypełnienie… Wchłaniało całą wilgoć na dobre.
  3. Legowisko miało kilka komór, w które przy składaniu wpychało się wielkie tuby z wypełnieniem, było to strasznie trudne, męczące i wymagające czasu.
  4. Wypełnienie dodatkowo nie nadawało się do prania a sam cienki materiał z zewnątrz to zdecydowanie za mało żeby odświeżyć całość.

Rozmiar

Dla psa, który ważył 3 kg wybrałam legowisko dla jakiegoś niedźwiedzia, wiedziałam, że urośnie w moment ale wiedziałam też, że nie aż tak. Mimo to wydawało mi się to super pomysłem bo dużo miejsca, wygodnie…. I po czasie zrozumiałam. Bakun kładł się zwykle gdzieś w kącie, pod szafką, pod stolikiem… Od początku szukał przytulnego kącika a nie wielkiego łoża, które ze względu na wielkość dodatkowo w żadne małe miejsce nie miało prawa się zmieścić.

Jak skończyła się przygoda z legowiskiem? Po niecałych dwóch latach męczarni spojrzałam na to porwane już, szalenie drogie i niepraktyczne coś i wyniosłam na śmietnik (z trudem bo naprawdę ważyło z 10kg).

Czy Bakun za nim rozpaczał? A w życiu. Jedyne co robił w tym miejscu to jadł od czasu do czasu gryzaka ale spać ani odpoczywać nie chciał mimo, że przekładałam je w różne możliwe miejsca.

Ale po latach zatęskniłam za takim miejscem w domu, takim kącikiem tylko dla niego. W końcu własny pokój dla psa to za dużo więc chociaż metr podłogi chciałam przeznaczyć dla niego i … Zamówiłam nowe!

Decyzja była dużo łatwiejsza bo wiedziałam już na co zwrócić uwagę i wyobrazić sobie jak będzie wyglądać to wszystko w praktyce.

Wybór padł na stronę Favi.pl

Duży wybór i ceny naprawdę zachęcają więc warto zajrzeć. Ja opowiem Wam o tym, które wybrałam.

Zdecydowałam się na model, który możecie obejrzeć tutaj: BRĄZOWE LEGOWISKO DLA PSA Z WEŁNY MERYNOSA ROYAL DREAM, SZER. 90 CM

Jakie jest w rzeczywistości?

Bardzo lekkie.

Nie wiem czy waży kilogram, prawdopodobnie jakoś koło tej wagi. To raj w porównaniu do starego legowiska.

Łatwe w transporcie.

Udało mi się je przetransportować bez problemu zwijając na 3 i ładując w wielki worek. Niosłam niczym siatkę z zakupami tylko… Lżejszą 😃

Sztywne boki.

Sztywne ale nie twarde. To ma znaczenie jeśli nie chcecie przypadkiem w nie np. przyładować małym palcem u stopy! A tak poważnie to usztywnienie “ścianek” legowiska jest o tyle dobre, że utrzymuje wkład i ewentualne zabawki psa na miejscu jednocześnie nie utrudniając transportu ani czyszczenia.

Łatwe utrzymanie w czystości.

Można je prać w pralce w 30°C na programie delikatne pranie.

Wymiary.

60 x 90 cm czyli idealna wielkość dla psa średniej rasy. Dla przykładu mój bordercollie mieści się idealnie i wydaje się być bardzo zadowolony z przytulnego miejsca.

Materiał.

Wełna merino. Co to za cudo?

Marynosy to najstarszy i największy gatunek owiec. Żyją w ekstremalnych warunkach w Alpach nowozelandzkich ich wełna musi być więc na tyle porządna, żeby chronić je przed różnymi czynnikami. Przyjemna w dotyku, nie drapie i nie podrażnia. Świetnie odprowadza wilgoć i schnie momentalnie. Trudno się brudzi a do tego tworzy nieprzyjemne dla bakterii środowisko co sprawia, że działa antybakteryjnie.

Mówiąc krótko: to najlepsza gatunkowo wełna jakiej producent mógł użyć w tym celu.

Tym razem jestem zadowolona a Bakun w końcu ma swój własny kąt. Jeśli szukacie odpowiedniego legowiska to z całego serca polecam zajrzeć na stronę – tym bardziej, że legowisko aktualnie jest praktycznie za połowę ceny.

16 comments on “Legowisko dla psa – czym kierować się podczas zakupu

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *