Blog,  Uroda

Ulubieńcy roku 2020 – moja top ósemka!

Chociaż do końca roku jeszcze trochę, to postanowiłam podsumować swoje kosmetyczne odkrycia. Głównie dlatego, że trafiłam na kilka naprawdę godnych uwagi produktów, którymi chciałabym się podzielić. Kolejność przypadkowa 😃

1. Szampon do włosów dodający objętości Bio Papaja i Bio Bambus Alterra

Szampon bardzo dobrze się pieni, ma ładny zapach i dokładnie myje włosy. Chociaż nie zauważyłam większej objętości, to włosy są bardziej sypkie i łatwo się rozczesują. Kupuję go w rosmmanie stacjonarnie lub online.

Znajdziecie go tutaj: Rossmann

2. Masło do ciała Kwiaciarka od mydlarni Blank

Masło do ciała skradło moje serce powalająco pięknym zapachem. Po pierwszym użyciu, przez dobre pół godziny byłam aż podekscytowana, że coś może pachnieć tak ładnie. Ma postać pianki, która pod wpływem ciepła, zamienia się w olejek. Bardzo łatwo się rozprowadza, ładnie wchłania i pozostawia skórę miękką i nawilżoną.

Link do tego cuda: Kwiaciarka

3. Gliss Kur olejek termoochronny Blow-Dry Oil

Olejek poleciła mi moja fryzjerka i jestem jej za to dozgonnie wdzięczna. Włosy po jego użyciu wyglądają na dużo zdrowsze, są gładsze i błyszczące. Używam przed prostowaniem, ale też na wilgotne, świeżo umyte włosy. Nie obciąża, nie ma tłustej postaci,a to co robi z moimi włosami mogę śmiało nazwać cudem.

W dobrej cenie znalazłam go w SuperPharm

4. Serum do włosów dodające objętości od Zielone Laboratorium

Pierwszy produkt, który rzeczywiście sprawia, że moje włosy się unoszą i pozostają takie przez cały dzień. Pozostają też dłużej odświeżone i ładnie pachną przez wiele godzin.

Ten i wiele innych ciekawych, naturalnych produktów znajdziecie u Zielone Laboratorium

5. Bronzer do konturowania Oh my Contour od Bell

Nawet nie chce myśleć, ile już wydałam pieniędzy na poszukiwania idealnego produktu do konturowania. Ten poleciła mi znajoma z Instagrama, mistrzyni makijażu @achwalisz i to był strzał w dziesiątkę. Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że swojego ulubieńca znajdę w biedronce, to pewnie bym postukała się w głowę. A tu proszę mam swój ideał. Daje naturalny, ale wyraźny efekt, dokładnie taki jakiego oczekiwałam i szukałam od lat.

Do kupienia stacjonarnie w Biedronce, ale też w internecie np. Bell Sklep

6. Peeling 3 enzymy od Tołpa

Chyba nikomu nie trzeba przestawiać. Peeling podbił serca moich koleżanek, za których namową postanowiłam wypróbować go na swojej skórze. Efekty opisałam jakiś czas temu TUTAJ.

Warto porównywać ceny, bo są przeróżne. Aktualnie przyzwoitą cenę znalazłam na np. Ezebra

7. Podkład do twarzy od Lily Lolo

Co prawda używam już podkładów mineralnych tej marki od dawna, ale w tym roku trafiłam na swój odcień idealny. Dzięki ekipie ze sklepu Costasy zdecydowałam się na odcień Popcorn, którego sama nawet nie brałam pod uwagę. Dla mnie ideał! A wybór jest tak duży, że każda z Was na pewno znajdzie swój perfekcyjnie dobrany odcień.

Polecam szukać ich właśnie w Costasy

8. Odżywka do rzęs od Christian Laurent

Piękne i długie rzęsy to moja słabość, ale nie chcę ich sobie doklejać. Przez lata testowałam różne odżywki na porost rzęs, wiele z nich naprawdę daje spektakularne efekty. Ale ta pokonuje nawet te za kilkaset złotych, rzęsy rosną po niej do nieba, ale w przeciwieństwie do innych odżywek dość równomiernie i gęściej. Efekty są szybko widoczne, co bardzo motywuje do jej systematycznego używania.

Swoje kolejne opakowanie zamówiłam ostatnio w Rossmannie, akurat była super promocja. Więc warto tam zaglądać 🙂

Jeden komentarz

  • Naturalwomen_XL

    Super podsumowanie. Już szukam tego olejku od gliss kur wypróbuje u siebie.
    Co do bronzera też kupuje w biedrze i jestem z niego mega zadowolona. Tołpa również skradł moje serce więc polecam. Reszty kosmetyków nie znam ale jak piszesz ze są dobre to coś musi w nich być. Wiadomo każdy ma inną skórę i musi próbować. Może podpasuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *