Żel aloesowy Equilibra – dlaczego każdy powinien mieć go w swoim domu?

W mojej opinii jeśli coś jest do wszystkiego to tak naprawdę jest do niczego – dlatego pozytywnie zaskakują mnie uniwersalne produkty, które w wielu sytuacjach spisują się świetnie.

Aloes niewątpliwie ma olbrzymią ilość cudownych właściwości i to właśnie one sprawiły, że żel z tej rośliny od ponad roku zawsze mam w swojej apteczce. Tym bardziej teraz kiedy zbliża się lato nie wyobrażam sobie życia bez tego kosmetyku. Jednak nie dajcie się oszukać – na rynku jest mnóstwo podrób, które mimo wielkiego napisu o zawartości aloesu w składzie, mają go niewiele i nie mają prawa zadziałać zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Dlatego dziś kilka słów o żelu z firmy Equilibra, który uważam, że zdecydowanie jest godny uwagi.

 

Extra ALOE DERMO-GEL 

Skład:

Aloe Barbadensis Leaf Juice, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid. 

I to wszystko. Uwielbiam produkty z tak krótkim składem ale co my tu właściwie mamy?

Aloe Barbadensis Leaf Juice – to nic innego jak sok aloesowy.
Xanthan Gum – guma ksantanowa. Substancja naturalnego pochodzenia, delikatnie zagęszcza konsystencję, podnosi lepkość i stabilizuje.
Sodium Benzoate – benzoesan sodu. Konserwuje, chroni przed rozwojem drożdży, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych. Związek może pochodzić z roślin lub jest identyczny z naturalnym.  Dopuszczony przez organizacje certyfikujące do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Potassium Sorbate – Sorbinian potasu. Pełni funkcję konserwantu, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni. Również dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Citric Acid – Kwas cytrynowy, w kosmetykach pełni rolę regulatora pH.

Jednym słowem: Super!

Działanie:

Łagodzi i koi podrażnienia i uszkodzenia skóry takie jak: otarcia, odciski, oparzenia, poparzenia słoneczne, zapalenia dziąseł, pęcherze, podrażnienia spowodowane poceniem się, depilacją czy goleniem. Wykazuje też działanie nawilżające i przeciwzapalne.

Stosowany na zdrową skórę, sprawia, że staje się ona aksamitnie gładka i przyjemna w dotyku.

Zapach:

Żel nie jest perfumowany a jego zapach praktycznie niewyczuwalny. To wielki plus bo spotkałam się z żelami, które miały woń… Cebuli. Dosłownie nie do wytrzymania! Tutaj tego problemu nie ma.

Konsystencja:

Żel jest… i tu mam problem z opisaniem jego konsystencji. Niby lepki a nie zostawia klejącej warstwy na skórze. Niby gęsty a płynny jednocześnie… Mogę napisać, że wygodny w użyciu, nie spływa ze skóry i jestem na tak? 😀

Moje wrażenia:

Jak pisałam pierwszą radość wywołał zapach a raczej jego brak. Sposób użycia to nałożenie obfitej warstwy i pozostawienie do wchłonięcia i to dobry sposób w przypadku uszkodzeń i podrażnień. Ja nakładam póki co na zdrową skórę i wklepuję – wchłania się w moment i nie pozostawia klejącej warstwy. Skórę pozostawia faktycznie gładką! W planach mam również używanie go na włosy ale ostatnio jestem tak zabiegana, że ciężko mi się za to zabrać. Ale już po składzie wiem, że to ma sens i moje końcówki mogą się nieco poprawić.

Dlaczego mam go w domu i dlaczego polecam Wam wszystkim to samo?

Żel aloesowy to ideał na słoneczne poparzenia, przyśpiesza regenerację skóry i łagodzi ból. U mnie jest też zawsze używany na ukąszenia owadów – niestety sezon na komary nadchodzi wielkimi krokami. Zamiast trzymać w domu awaryjnie maści na oparzenia, piankę na poparzenie słońcem, maść na ukąszenia, krem łagodzący po depilacji mam żel aloesowy. I sprawdza się świetnie.

Żel z internetowego sklepu z kosmetykami naturalnymi: 

MARTBIO

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *